Przykład One Shota ;)
Początek podróżyPan
Gold siedział w samochodzie i tępo wpatrywał się w migające obrazy za oknem.
Myślał o Bae’u. Nie wiedział czy zechce go wysłuchać. W jego rękach bezpiecznie
spoczywał globus. Jeden obszar zamalowany był na czerwono, jakby zalany krwią,
co było trafnym określeniem. Emma niepewnie zerkała na przedmiot.Przekroczyli
granice miasta. Mocniej ścisnął stary szal, jego talizman. Kobieta nie czuła
tego, co on. Dla niej przejście przez granice było czymś stosunkowo normalnym,
choć już dawno nie praktykowanym.-Więc…
Hmmm… Szuka pan syna?- przerwała ciszę, która zaczęła jej ciążyć.-Tak.-
uśmiechnął się smutno, co było dla niego typowe i spojrzał na globus.-A
po co panu ten globus? To coś… Związanego z magią?Nadal
nie mogła się oswoić z myślą, że jest córką Śnieżki i Księcia z bajki. Wiedziała,
że Ruby to wilkołak, Whale, Viktor Frankenstein, a pan Gold to sam Rumpelsztyk.
Działy się wokół niej dziwne rzeczy, ale jakoś nie chciała w nie uwierzyć, choć
automatycznie uważała to za swoją codzienność.-Tak,
to rzecz, która mnie do niego doprowadzi.- zapatrzyła się w globus. Gwałtownie skręcili.-Patrz
na drogę, kochaniutka.- zwrócił się do niej tak jak do wszystkich.Z
tylnego siedzenia dobiegło ich szuranie. Gold odwrócił się i ściągnął koc ze
źródła odgłosów. Henry wychylił się i usiadł na siedzeniu z niewinnym
uśmiechem.-Tak
myślałem. Jaka matka, taki syn, nieprawdaż?- kąciki jego ust uniosły się.
Wrócił do poprzedniej pozycji, nie zwracając zbytniej uwagi na chłopca.Emma
nerwowo zerkała w lusterko, jednocześnie mówiąc do synka:-Czemu
nie zostałeś z Mary Margaret, znaczy, ze Śnieżką i Księciem, młody?- nadal, gdy
się denerwowała tak go nazywała.Wzruszył
ramionami.-Chciałem
wam pomóc. Mogę się przydać.Pokazał
im książkę, w której spisane były wszystkie historie bohaterów Krainy Baśni.
Obita była ciemnobrązową skórą, szeroka, a na okładce wygrawerowany był złotymi
literami tytuł. W książce znajdowały się ilustracje, opisy, a wszystko tak
łudząco podobne do mieszkańców Storybrook. Właściwie to już nimi nie byli.
Tylko, że ona nie mogła tak po prostu nazwać ojcem faceta, którego przez tyle
czasu traktowała jako swojego rówieśnika, Davida Nolana.
______________________________________________________Taka mała próbka, jeśli komuś się podoba, może z własnej, nieprzymuszonej woli skomentować i dodać mi tym otuchy xDD ;* Jeszcze dodam, że nie stworzyłam tego po obejrzeniu odcinka o podróży, a przed ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz